naturopata może pomóc w traumie rozwojowej

Jak naturopata pomaga w leczeniu traumy rozwojowej?

Jestem przekonana, że bez dopełniających się wzajemnie działań terapeutycznych na poziomie psychiki, biochemii organizmu i na poziomie duchowym wyjście z traumy nie jest możliwe. Medycyna naturalna wpisuje się idealnie w całościowe podejście do człowieka. Ciało każdego człowieka poddane negatywnym oddziaływaniom naturalnie dąży do odzyskania równowagi. Naturopata pomaga w tej samoregulacji. Skupia się na polepszeniu funkcjonowania układu nerwowego, pokarmowego, hormonalnego i odpornościowego używając odpowiednio dobranego sposobu odżywiania, suplementów diety, ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych. Naturopata ustala wspólnie z pacjentem jego plan codziennej aktywności fizycznej. Upewnia się, że zachowany jest właściwy rytm dobowy.

Idealnie byłoby, gdyby pacjent miał zespół specjalistów, którzy w porozumieniu ze sobą pomagają mu dojść do zdrowia. Tego typu podejście multidyscyplinarne jest stosowane w centrach pomocy osobom straumatyzowanym w USA. Osobiście nie słyszałam, aby w Polsce istniały takie centra, gdzie zatrudniani są naturopaci. Miejmy nadzieję, że jest to tylko kwestia czasu, aby to brakujące ogniwo się pojawiło.

Optymalizacja pracy mózgu i autonomicznego układu nerwowego jest pierwszym zadaniem w protokole naturopatycznym w przypadku osób straumatyzowanych.

Wyciszenie nadaktywnego układu limbicznego w mózgu za pomocą naturalnych środków

odpowiednio dobrane rośliny adaptogenne wyciszą układ limbiczny

Pierwszym krokiem, jaki naturopata powinien zrobić, jest wyciszenie nadaktywnego układu limbicznego w mózgu. Jeśli człowiek jest w stanie chronicznego, bardzo silnego stresu, to żadne suplementy i terapie regulujące pracę komórek ciała nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Dobrym sposobem mogą być natomiast odpowiednio dobrane dla każdej osoby olejki eteryczne i wyciągi z roślin adaptogennych [i], które wyciszą nadaktywny współczulny układ nerwowy przy jednoczesnym zachowaniu pełnej trzeźwości w odbiorze bodźców.  Ułatwią także pacjentowi pracę z psychologiem, czy terapeutą w podejściu sensomotorycznym do traumy.

Wyregulowanie poziomu neuroprzekaźników

Główne neuroprzekaźniki, na które zwraca uwagę naturopatia w przypadku traumy to: serotonina, dopamina i GABA. Do regulacji ich służą odpowiednio dobrane suplementy i rośliny adaptogenne, po uprzednim zinterpretowaniu wyników analiz z zakresu medycyny funkcjonalnej. Trzeba także wiedzieć, czy pacjent zażywa leki psychotropowe. 

Wstępna regulacja neuroprzekaźników poprzez suplementy diety jest gwarantem sukcesu w całej terapii.  Jest niezbędna, aby pacjent dał radę w wypełnianiu wymagającego sporego wysiłku protokołu naturopatycznego. Wyobraźmy sobie kogoś, kto nie ma nawet ochoty wstać z łóżka, pogrążony jest w depresji lub targany lękami i ma za zadanie przygotować samodzielnie posiłki ze zdrowych, lokalnych produktów BIO…. Wiadomo, że taki scenariusz skazany jest na niepowodzenie.

Optymalizacja pracy nerwu błędnego

Aby wyjście z traumy było możliwe naturopata musi zoptymalizować pracę nerwu błędnego. Dla przypomnienia jest to tak naprawdę zespół nerwów, które łączą mózg z najważniejszymi organami w ciele. Przenośnie mówiąc nerw błędny jest to nerw odpoczynku, trawienia i detoksykacji. W traumie rozwojowej jest on niedostatecznie stymulowany. Niski tonus nerwu błędnego jest związany z chronicznymi problemami jelitowymi. Podniesienie jego aktywności jest konieczne, aby żołądek produkował dostateczną ilość kwasu solnego, aby trzustka produkowała enzymy. Potrzebne jest też, aby jelita miały właściwą perystaltykę. Co ciekawe nerw błędny jest nazywany także nerwem współodczuwania – stajemy się bardziej socjalni, uprzejmiejsi i cierpliwi, jeśli jego tonus jest prawidłowy.

Na rynku amerykańskim istnieją urządzenia przypominające formą słuchawki, które zakłada się na głowę i które przesyłają impulsy elektryczne stymulujące nerw błędny. Innymi, również efektywnymi sposobami, aczkolwiek znacznie pracochłonnymi i mniej lub bardziej przyjemnymi są:

głośny śpiew to świetne ćwiczenie nerwu błędnego
  • codzienne płukanie gardła przez co najmniej 5 minut (Hindusi mają to w repertuarze porannych ablucji i nikt się temu nie dziwi),
  • głośny śpiew lub przynajmniej mrucznie, nucenie,
  • wywoływanie odruchów wymiotnych przy użyciu na przykład szpatułki drewnianej, jakiej używają lekarze zaglądając do gardła.

Podniesienie zmienności rytmu zatokowego

Jego aktywność odwierciedla parametr pracy serca – zmienność rytmu zatokowego [ii] (z ang.  Heart Rate Variabiality). Podczas gdy częstotliwość pracy serca jest mierzona przez liczbę jego uderzeń na minutę, zmienność rytmu zatokowego odzwierciedla wariacje czasowe pomiędzy poszczególnymi uderzeniami serca.

Jest też wyznacznikiem równowagi pomiędzy dwoma gałęziami autonomicznego układu nerwowego – współczulnego i przywspółczulnego. Do mierzenia tego parametru w zaciszu własnego domu służy małe urządzenie o nazwie Inner Balance, które podłącza się do telefonu komórkowego. Niska zmienność rytmu zatokowego występuje w przypadku traumy rozwojowej, chronicznej choroby i jak żaden inny parametr zapowiada z całą pewnością krótsze życie, jeśli nie podejmiemy kroków, aby go podwyższyć [iii].

Naturopata zwaraca uwagę na zmienność rytmu zatokowego, która odzwierciedla wariacje czasowe pomiędzy poszczególnymi uderzeniami serca.

Co podnosi zmienność rytmu zatokowego? To bardzo proste. Odpowiem w wielkim skrócie: przynajmniej pół godziny dziennie spędzone na świeżym powietrzu, Qi Gong, medytacje, joga, głębokie oddychanie, śmiech, pozytywne relacje społeczne, ćwiczenia fizyczne, post tymczasowy, picie soków warzywnych, olejki eteryczne i… terapeuci, którym możesz zaufać.

Aby tonizować nerw błędny każdego poranka:


– pooddychaj głęboko przez 5 minut
– pomedytuj przez 5 minut
– napisz linijkę tekstu w dzienniku wdzięczności
– poskacz na mini trampolinie przez 10 minut
– weź 10 sekundowy zimny prysznic

Analiza pracy układu pokarmowego i hormonalnego oraz sprawdzenie, w jakim stopieniu organizm jest zatruty toksynami

Naturopata zawsze analizuje funkcjonowanie całego organizmu..  Należy sprawdzić przypadłości idące w parze z traumą rozwojową:  stopień dysbiozy bakteryjnej w jelitach, czy pacjent nie ma zespołu jelita drażliwego i związanych z tym SIBO (z ang. Small Intestin Bacterial Overgrowth – nadmierny rozrost bakterii w jelicie cienkim), SIFO (z ang. Small Intestin Fungal Overgrowth – nadmierny rozrost grzybów w jelicie cienkim). Testy mogą wskazać nierównowagę hormonalną, niedobory składników odżywczych. Nierzadkie jest także zatrucie metalami ciężkimi i toksynami pleśni, ponieważ organizmy wiecznie zestresowanych ludzi znacznie gorzej oczyszczają się z toksyn.

W zależności od wyników testów i opisywanych objawów naturopata ustala indywidualny program dla każdego klienta.

Sprawdzenie, czy osoba nie choruje na pyrolurię

Coraz bardziej rozpowszechnioną chorobą w zachodnim świecie jest pyroluria, która jest albo dziedziczna (występuje u około 10 procent populacji), albo wywołana długotrwałym i silnym stresem, który zmienia epigenetyczną ekspresję genów odpowiedzialnych za pewne szlaki metaboliczne. Niki Gratrix – światowej sławy terapeutka w zakresie traumy rozwojowej twierdzi, że większość jej pacjentów z traumą rozwojową wykazuje to zaburzenie metaboliczne i u części z nich znika ono po wyjściu z traumy i odpowiedniej suplementacji, jeśli nie było spowodowane czynnikami dziedzicznymi.

Zaburzenie pirolowe to nieprawidłowość w biochemii powodująca nadprodukcję metabolitu hemoglobiny znanego jako hydroksyhemopirolin-2-on (HPL). Ta cząsteczka HPL jest produktem ubocznym przy produkcji czerwonych krwinek. Jest ona wydalana z organizmu przez nerki, wraz z moczem. Cząsteczka HPL ma silne powinowactwo do witaminy B6 i cynku, z którymi się wiąże – zubożając jednocześnie nasze rezerwy w te składniki, niezbędne miedzy innymi w dobrym funkcjonowaniu neuroprzekaźników.

Ma się wtedy chroniczne niedobory witaminy B6, cynku i manganu w komórkach, nawet przy bardzo dobrym odżywianiu. Już sam niedobór witaminy B6 powoduje spadek poziomu takich neuroprzekaźników jak dopamina, serotonina, GABA.

Naturopata przypomina, że w terapii traumy rozwojowej ważna jest regularność

Najważniejsza w leczeniu traumy od strony organicznej jest REGULARNOŚĆ w działaniach terapeutycznych

Nawet, jeśli mamy tylko niewiele czasu i ochoty na stosowanie się do zaleceń naturopaty, wykonujmy je w zakresie takim, w jakim możemy każdego dnia. Każdego dnia wysyłamy w ten sposób nowe wiadomości do mózgu, że nasze ciało jest dobrze odżywiane, dostaje niezbędną dawkę odpoczynku, świeżego powietrza i tlenu poprzez ruch na świeżym powietrzu. Dzięki temu epigenetycznie uwarunkowana ekspresja naszych genów zaczyna się zmieniać we właściwym kierunku.

Kiedy polepszymy funkcjonowanie naszego układu nerwowego, lepiej widzimy, co jest dla nas złe, a co jest dobre, podejmujemy lepsze decyzje, mamy lepszą intuicję, zaczynamy mieć pasje w życiu.

Wychodzenie z traumy może otworzyć nas na przeżycia duchowe, które mogą, ale nie muszą być związane z przeżyciami religijnymi. Uwolniona energia, wykorzystywana dotychczas do utrzymania różnorakich mechanizmów obronnych, otwiera nas na głębsze przeżycia duchowe oraz na ogólne poczucie dobrostanu. Leczenie traumy pozwala nam mieć lepszy wgląd we własną intuicję.

Wychodzenie z traumy nie jest tylko rozwiązywaniem problemu, jest drogą rozwoju osobistego

wychodzenie z traumy jest drogą rozwoju

Zamiast skupiać się tylko i wyłącznie na cierpieniu spowodowanym przez traumę warto próbować skupić się także na codziennych czynnościach, na kolorach, zapachach i przyrodzie wokół nas jak tylko jest to możliwe i nie winić się za to, że nie udaje nam się czasami. Codziennie trzeba rozwijać przez jakiś czas te wszystkie aspekty życia, które choć trochę sprawiają nam przyjemność. To nie oznacza poddania się w leczeniu traumy. Chodzi o znalezienie równowagi pomiędzy poddaniem się odczuciom fizycznym i psychicznym płynącym z traumy a zaangażowaniem się w codzienne życie i działania, które uszczęśliwiają i prowadzą ku zdrowiu.

Warto zadać sobie pytanie: dlaczego codziennie budzę się rano, po co to robię? Większość ludzi nie zadaje sobie tego pytania – odpowiedź, która do nas przyjdzie jest ważniejsza niż samo pytanie.

trudne drogi wiodą do pięknych celów

Definicje i źródła:

[i] Rośliny adaptogenne – rośliny , które mają normalizujący wpływ na układ nerwowy, ale nie nadstymulujący, ani nie blokujący normalnych jego funkcji, lecz działający raczej jako naturalny tonik

[ii] Zmienność rytmu serca w ujęciu praktycznym — doceniany czy zapomniany parametr oceny holterowskiej?, Beata Przybysz-Zdunek, Renata Główczyńska DOI: 10.5603/FC.2017.0117

[iii] „Power-Law Relationship of Heart Rate Variability as a Predictor of Mortality in the Elderly”  Heikki V. Huikuri, MD; Timo H. Ma¨kikallio, MD and others; DOI: 10.1161/01.CIR.97.20.2031 · Source: PubMed

Zastrzeżenie

Prezentowane przeze mnie treści nie mogą być uważane za porady medyczne, nie zastępują konsultacji naturopatycznej oraz w niczym nie zastępują konieczności wizyty lekarskiej oraz leczenia w zakresie medycyny konwencjonalnej.
error: