układ limbiczny  - budowa

Układ limbiczny w obliczu traumy

Układ limbiczny bierze udział w powstaniu dwóch podstawowych reakcji organizmu na zagrożenie: pierwsza reakcja to walka z napastnikiem, a druga to ucieczka. Często specjaliści składają te dwie reakcje w jeden mechanizm nazywany reakcją “walcz i uciekaj”.

Jest jeszcze trzecia reakcja na zagrożenie, która jest znana wszystkim ssakom – reakcja zamarcia.

Antylopa, której nie udało się uciec przed lwicą, pada na ziemię i zamiera w oczekiwaniu nieuchronnej śmierci. Instynktownie wchodzi w inny stan świadomości, aby nie odczuwać bólu związanego z agonią. Ponadto, stan pozornej śmierci paradoksalnie daje jej jeszcze szansę na przeżycie. Lwica może zaciągnąć wyglądającą na martwą antylopę w miejsce, gdzie nie będą jej przeszkadzać inne drapieżniki. Korzystając z chwili nieuwagi swojej oprawczyni, antylopa jest w stanie błyskawicznie wyjść ze stanu zamarcia do stanu całkowitej zdolności do poruszania się. Zrywa się nagle do ucieczki ratując sobie w ten sposób życie. Zamarciem reagują wszystkie ssaki, gdy śmierć wydaje im się bliska. To jedna z trzech podstawowych reakcji dostępnych nam i innym ssakom w obliczu zagrażającej życiu sytuacji.

Człowiek w odróżnieniu od innych zwierząt ma w sobie zakodowany głęboki lęk przed śmiercią. Unikamy znieruchomienia, ponieważ przypomina nam ono śmierć. Jednakże jest to cenny dar od Natury. Zamarcie w sytuacji zagrażającej życiu, a następnie umiejętność wyjścia z tego stanu, pozwalają nam uniknąć traumy, w której organizm jest w wiecznym stanie gotowości z powodu nieprawidłowo działającego układu nerwowego.

W mózgach osób straumatyzowanych inaczej aktywują się obszary odpowiedzialne za funkcje związane z przetwarzaniem informacji, emocji oraz utrudniona jest werbalizacja (więcej o tym jak działa mózg straumatyzowanych osób przeczytasz tutaj). Ponadto prawa półkula mózgowa pozostaje w stanie nierównowagi wobec pracy lewej półkuli. Krótko mówiąc, takie mózgi funkcjonują inaczej.  

Bardziej wnikliwa osoba mogłaby zapytać: „Co tak naprawdę się dzieje, że układ limbiczny takiej osoby generuje wyolbrzymioną i chroniczną reakcję typu „walcz i uciekaj” na prawdziwe lub wyimaginowane zagrożenie? Postaram się przedstawić rolę, jaką odgrywa układ limbiczny w powstawaniu niekontrolowanych, nieprzewidywalnych dla otoczenia agresywnych, bądź lękowych reakcji u osób straumatyzowanych.

Co to jest układ limbiczny?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zrozumieć, czym zajmuje się tak zwany układ limbiczny w mózgu. Układ limbiczny jest pojęciem czysto fizjologicznym, nie jest to jakaś anatomicznie wyodrębniona część mózgu. W jego skład wchodzą różne obszary mózgu biorące udział w regulacji zachowań i stanów emocjonalnych, takie jak na przykład ciało migdałowate i wzgórze, o których będzie mowa w dalszej części artykułu. Układ limbiczny bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie autonomicznego układu nerwowego. Jest detektorem niebezpieczeństwa i arbitrem w wyborze tego, co jest najważniejsze do przetrwania.

Układ limbiczny zaczyna rozwijać się zaraz po narodzeniu w odpowiedzi na doświadczenia zewnętrzne (głównie w relacji z naszymi najbliższymi opiekunami) i według genetycznej konstytucji, z którą się urodziliśmy.

W jego rozwoju najważniejszą rolę pełni tak zwana neuroplastyczność [i], czyli pewna właściwość układu nerwowego, która bazuje na następującej zasadzie:

Sposób, w jaki formuje i przeorganizowuje się mózg zależy od sposobu jego użytkowania

Całe szczęście, że nasz mózg ma tę właściwość w każdym wieku, bo to właśnie na niej bazują wszelkie techniki psychosomatyczne pomocne w wyjściu z traumy.

Bodźce zewnętrzne wpływają na drogi neuronowe

Komórki nerwowe pobudzane w tym samym czasie łączą się ze sobą funkcjonalnie. Tworzą się tak zwane drogi neuronowe w mózgu, które pozwalają szybko i w pewien sposób przetwarzać informacje. Jeśli te drogi „zapalają się” w nieskończoną ilość razy, to w przyszłości one właśnie automatycznie zostaną „wybrane” do interpretacji informacji z zewnątrz. Jeśli czujemy się od początku naszego życia kochani i bezpieczni, mózg specjalizuje się w eksploracji nowych bodźców, w grze i współpracy z innymi. Jesteśmy bardziej spontaniczni, otwarci na nowe doświadczenia, nie boimy się innych ludzi. Jeśli czuliśmy się w dzieciństwie niechciani i byliśmy wiele razy przerażeni, mózg poświęca większą część energii na opanowanie strachu i poczucia odrzucenia. Poznawanie życia odchodzi na plan dalszy.

Co to jest emocjonalny mózg?

Układ limbiczny razem ze starszymi ewolucyjnie częściami mózgu – móżdżkiem, rdzeniem przedłużonym, rdzeniem kręgowym przenośnie nazywany jest emocjonalnym mózgiem.  Rozpoznaje on zagrożenie i przygotowuje ciało do obrony uruchamiając lawinę hormonów. 

układ limbiczny może generować niepokój

Jego decyzje są pospieszne, bazujące na luźnych skojarzeniach, w przeciwieństwie do decyzji podejmowanych przez mózg racjonalny, który selekcjonuje i w kompleksowy sposób traktuje informacje, aby podjąć bardziej wyważone decyzje.   

Co to jest racjonalny mózg?

Racjonalny mózg anatomicznie znajduje się w płatach czołowych kory mózgowej (kora przedczołowa odgrywa w nim ważną rolę [ii]) i zaczyna się rozwijać od drugiego roku życia. Pozwala planować, odgrywać scenariusze przyszłych wydarzeń, tworzyć kulturę bycia i życia. Jest to także siedziba zdolności empatycznych – odczuwania uczuć drugiej osoby. Znajdują się tam neurony lustrzane, które pozwalają odgadnąć intencje innych osób i są jednocześnie bardzo wrażliwe na negatywne stany emocjonalne ludzi z otoczenia.  Dzięki neuronom lustrzanym reagujemy złością na czyjąś furię i jesteśmy przygnębieni w towarzystwie osoby depresyjnej. Płaty czołowe natomiast hamują nas w zrobieniu rzeczy, które mogłyby nam i innym zaszkodzić.

Dwie drogi regulacji emocji – górna i dolna

To właśnie z powodu nierównowagi pomiędzy impulsywnym działaniem, kierowanym przez układ limbiczny, wchodzący w skład mózgu emocjonalnego, a zachowaniem społecznie akceptowalnym dzięki wyhamowującej roli kory przedczołowej, wchodzącej w skład mózgu racjonalnego, zaczynają się wszelkie problemy z nadmierną reaktywnością. Im silniejsze jest pobudzenie zmysłów, im silniejsze są informacje płynące z organów wewnętrznych, tym trudniej naszemu racjonalnemu mózgowi jest je stłumić.

Jak działa układ limbiczny w obliczu traumy?

Sygnały dotykowe, wizualne, węchowe i słuchowe z zewnątrz napływają do mózgu i są przetwarzane w spójną informację w typie – „no proszę! Właśnie to lub tamto mi się przydarza” w części układu limbicznego zwanym wzgórzem.

Ta zintegrowana informacja jest następnie przekazywana dwoma drogami – pierwszą super szybką, zwaną drogą dolną do ciała migdałowatego (stanowiącego część mózgu emocjonalnego) i drugą wolniejszą o parę milisekund zwaną drogą górną do płatów czołowych (stanowiących część mózgu racjonalnego).

Sposób, w jaki informacje z zewnątrz są przetwarzane przez mózg pokazuje poniższy schemat:

jak działa układ limbiczny w obliczu zagrożenia?

Droga górna przekazywania bodźców

Z powodu nieuchronnego szoku (więcej przeczytasz w artykule: trauma rozwojowa-jak rozpoznać, czy ktoś na nią cierpi) wobec zagrożenia przekraczającego zdolności adaptacyjne, funkcjonowanie wzgórza nie odbywa się tak jak powinno: napływające sygnały ze wszystkich naszych zmysłów nie są przez niego zintegrowane w jedną informację i są odczytane jako oddzielne cząstki informacji. Poczucie upływającego czasu znika i ofiara ma wrażenie, że niebezpieczeństwo będzie wiecznie trwało.

Ciało migdałowate działa automatycznie jak system alarmowy. Błyskawicznie, znacznie szybciej niż nasze płaty czołowe, interpretuje informacje napływające ze wzgórza i uruchamia machinę hormonów stresu.  Mobilizuje cały nasz autonomiczny układ nerwowy wysyłając do niego pilny sygnał poprzez podwzgórze i pień mózgu. Dyryguje odpowiedzią całego ciała na zagrożenie: nasz puls wzrasta, oddech przyspiesza, wzrasta ciśnienie tętnicze, krew odprowadzana jest z układu do mięśni gotowych do ataku lub do ucieczki, hamuje się wydzielanie soków trawiennych (nerw błędny regulujący pracę naszego układu pokarmowego jest jego częścią autonomicznego układu nerwowego), bo to nie jest czas na trawienie i odpoczynek.

Ten całkiem naturalny u każdego mechanizm obronny, u osoby straumatyzowanej uruchamia się z powodu błahych bodźców, na przykład z powodu zupełnie niewinnego spojrzenia drugiej osoby lub komentarza, który odbierany jest jako wrogi.

Droga dolna przekazywania bodźców

Jest jeszcze druga, wolniejsza droga przekazywania informacji, która działa hamująco na „gorącokrwiste” ciało migdałowate. Płaty czołowe pomagają zrozumieć, że pewne niewinne sytuacje wyzwoliły fałszywy alarm i odcinają sygnał wyzwalający reakcję obronną. Te części mózgu zapewniają nam zdolność wzniesienia się ponad zbyt emocjonalne reakcje i przyhamować, przetransformować te wygenerowane przez ciało migdałowate. Płaty czołowe działają jak policjant, który nam tłumaczy, że wściekłość i zniewagi od innych zależą od stanów emocjonalnych tych osób i nie mają z nami nic wspólnego. Sprawna praca płatów czołowych jest najistotniejsza, aby zachować dobre relacje z innymi ludźmi. 

U ludzi z traumą rozwojową te dwie drogi przekazywania informacji sensorycznych w mózgu nie są ze sobą zsynchronizowane. Dobre zrozumienie jak działają te dwa systemy pozwoli nam dobrać odpowiednie techniki pracy nad ciałem i umysłem, aby wyregulować pracę mózgu.

Regulacja z wyższego poziomu do niższego wzmacnia hamujące i organizujące działanie wewnętrznego „policjanta” z powyższego schematu – działa tutaj droga dolna przekazywania bodźców – reakcje ciała są lepiej kontrolowane. Służy temu joga i medytacje w pełnej uważności. Regulacja z niższego poziomu do wysokiego polegają na ponownej kalibracji autonomicznego układu nerwowego, tak aby wpłynął on hamująco na aktywność ciała migdałowatego. Mimo, że ten układ wydaje się kompletnie wymykać naszej woli  i kontroli możemy na niego wpływać poprzez dotyk, ruch, odpowiednie oddychanie – te wszystkie sposoby są wykorzystywane w terapiach pracy z ciałem.

dwie drogi zmiany sposobu reakcji mózgu w traumie rozwojowej

Trauma jest także problemem skumulowanej energii

Nam ludziom nie przychodzi łatwo rozstrzygnięcie dylematu – walczyć czy uciekać w obliczu zagrożenia. W czasach prehistorycznych byliśmy jednocześnie myśliwymi, jak też stanowiliśmy w pojedynkę łatwy łup dla innych drapieżników. Pamięć o tym wpisana jest w geny i skłania nas do ucieczki, kiedy coś nam zagraża. Jednakże racjonalny mózg, w który tylko człowiek jest wyposażony, wprowadza nas w zamieszanie w niebezpiecznej sytuacji, ponieważ może zagłuszać naturalne instynkty.

Problem traumy to nie tylko problem rozregulowanego układu limbicznego. Peter Levine – światowej sławy amerykański badacz traumy – twierdzi, że jest to problem skumulowanej energii w ciele, która nie znalazła swojego ujścia. Antylopa uciekająca przed lwicą, kumuluje ogromną ilość energii w ciele. Stan zamarcia w jaki nagle wpada, kiedy ucieczka przed pazurami lwicy jest niemożliwa, można porównać jak pełne wciśnięcie pedału hamulca w rozpędzonym maksymalnie samochodzie – wywołuje to w ciele prawdziwe energetyczne tornado. Antylopa – jeśli uda jej się uciec, musi uwolnić po takim przeżyciu skumulowaną energię.  Zwierzęta bardzo szybko, skutecznie i instynktownie rozładowują tę energię. Takie rozładowanie energii po stanie znieruchomienia można często zaobserwować jako gwałtowne drżenie, w które wpada wtedy zwierze. Z tego powodu dzikie zwierzęta bardzo rzadko mają objawy traumy.

Człowiek nie jest biegły w rozładowywaniu energii. Skumulowana energia nie znika, utrzymuje się w ciele i może być źródłem takich objawów jak depresja, niepokoje, napady agresji i wszelkie problemy psychosomatyczne. Rozregulowany układ limbiczny utrzymuje nas w więzieniu reakcji „walcz i uciekaj.”

Na szczęście ta sama energia, która została uwięziona przez traumę, w odpowiednio przyjaznym i serdecznym środowisku zewnętrznym, może dać nam poczucie siły i umożliwić zdrowienie oraz powrót do harmonii, miłości i współczucia.   Wielu terapeutów traumy sądzi optymistycznie, że człowiek ma wewnętrzną zdolność z wychodzenia z nawet najbardziej osłabiających urazów.  

Uwaga: Powyższy artykuł ma charakter informacyjny.  Problemy ze zdrowiem psychicznym powinny być skonsultowane z certyfikowanym terapeutą od zdrowia psychicznego, psychologiem, bądź psychiatrą.

Definicje i źródła:


[i] Neuroplastyczność  jest to  zdolność tkanki nerwowej do tworzenia nowych połączeń, mających na celu ich reorganizację, adaptację, zmienność i samonaprawę oraz procesy uczenia się i pamięci.

[ii] Kora przedczołowa pełni funkcję w działaniu pamięci roboczej, planowaniu ruchów i działań, rozważania ich konsekwencji, a także wpływa hamująco na spontaniczne i często gwałtowne stany emocjonalne, których źródłem jest  układ limbiczny. Osoby z z dysfunkcją w tych obszarach postępują w sposób społecznie nieakceptowany, ponieważ trudności sprawia im modyfikacja swojego zachowania w zależności od kontekstu.

Pisząc ten artykuł posłużyłam się książką dr Bessel’a van der Kolk’a – „Le corps n’oublie rien” wyd. Albin Michel, 2018  

Zastrzeżenie

Prezentowane przeze mnie treści nie mogą być uważane za porady medyczne, nie zastępują konsultacji naturopatycznej oraz w niczym nie zastępują konieczności wizyty lekarskiej oraz leczenia w zakresie medycyny konwencjonalnej.
error: